Tuchola 25 czerwca 2025 – I

Tuchola – miasto w województwie kujawsko-pomorskim.

Zaintrygowani artykułami w prasie, wsiedliśmy do pociągu relacji Chojnice – Bydgoszcz i ruszyliśmy w trasę. Była to podróż sentymentalna, bo kto z nas pamięta, kiedy ostatnio jechał pociągiem?

Wysiedliśmy na stacji w Tucholi. Dworzec ładnie odnowiony. Przed nami główny cel podróży – promenada przez jezioro Głęboczek. Popytaliśmy mieszkańców, czy to daleko i którędy iść. Cel okazał się bliski.

Jezioro Głęboczek położone jest w środkowej części powiatu tucholskiego, na terenie Pojezierza Północnokrajeńskiego. Otoczenie akwenu stanowią łąki i zabudowa miejska.

Trafiliśmy na plażę i kąpielisko prowadzone przez Ośrodek Sportu i Rekreacji w Tucholi. Był tu pomost, ale „normalny”. Gdzie nasza promenada?

Tak powinna wyglądać.

Budowę promenady rozpoczęto w czerwcu 2023 r. Trwała kilka miesięcy. Jest to nowy obiekt i jeszcze nie wszyscy o nim słyszeli. Zapewne latem będzie cieszyć się zainteresowaniem turystów przyjeżdżających na wypoczynek w Bory Tucholskie. Promenada przez jezioro Głęboczek ma kształt krętej ścieżki, o długości 184 metrów, łączącej dwa brzegi jeziora. Pomost jest tak zbudowany, że umożliwia swobodne przepływanie kajaków, łodzi i rowerów wodnych.

Tuchola 25 czerwca 2025 – II

Pogoda zbytnio nam nie sprzyjała, ale mimo to przeszliśmy ścieżką pieszo-rowerową wokół jeziora.

To nie dzisiejszy wiatr, ale wichura sprzed dwóch dni jest sprawcą tych zniszczeń,

Pobyt w Tucholi zakończyliśmy zwiedzaniem historycznej części miasta.

Pamiątka z podróży musi być.

 

Silno 18 czerwca 2025

Silno – wieś położona w województwie pomorskim, w powiecie chojnickim, w gminie Chojnice.

Dzisiejszego popołudnia udaliśmy się prosto do Wiejskiego Domu Kultury.

Co tam się działo, cytujemy za GOK Chojnice.

„W domu kultury w Silnie odbyło się kolejne wydarzenie poświęcone makatkom – tkaninom, które niegdyś często zdobiły wnętrza wielu domów. Pełniły one nie tylko funkcje dekoracyjne i użytkowe, lecz także przekazywały treści symboliczne i kulturowe.

Tym razem tematem prelekcji były makatki o przekazie religijnym. Wykład pt. Boże, błogosław dom nasz wygłosiła etnografka Kinga Turska-Skowronek. Spotkaniu towarzyszyła wystawa makatek z bogatej kolekcji Karoliny Bober. Temat wydarzenia nawiązywał do przypadającej dzień później uroczystości Bożego Ciała. Etnografka opowiedziała o genezie święta oraz o tym, jak jest ono obchodzone przez katolików. Na podstawie haftowanych scen i postaci, uczestnicy mogli nie tylko poznać symbolikę makatek religijnych, ale również dowiedzieć się, jak wpisywały się one w krajobraz wiejskiego domu – będąc nie tylko ozdobą, lecz także wyrazem wiary, nadziei i ufności w Bożą opiekę. Szczegółowo omówione zostały także napisy pojawiające się na makatkach – często fragmenty modlitw lub pieśni kościelnych. Część z nich wyhaftowano w języku niemieckim, co stało się punktem wyjścia do dyskusji nad dziedzictwem Kosznajderii – regionu o wyjątkowej historii i tożsamości kulturowej. Nawiązano również do charakterystycznego dla Kosznajdrów etosu pracy i modlitwy, widocznego w scenkach odwołujących się do dewizy „Módl się i pracuj”. Sporo uwagi poświęcono motywowi Anioła Stróża – wielu uczestników przypomniało sobie popularne niegdyś oleodruki przedstawiające anioła i dzieci, obecne niemal w każdym domu. Wystąpienie etnografki uzupełniła Karolina Bober, dzieląc się osobistą historią o tym, jak religijne obrazki, przekazywane z pokolenia na pokolenie, dawały jej siłę w trudnych chwilach.

Prelekcja stała się okazją do refleksji nad tym, jak silnie obecność treści religijnych była – i często nadal jest – zakorzeniona w codziennym życiu i otaczających nas przedmiotach. Spotkanie zakończyło się wspólnym śpiewaniem piosenek inspirowanych wiarą oraz rozmowami, które przeciągnęły się do późnych godzin wieczornych.”

Klawkowo 13 czerwca 2025

Klawkowo – wieś w województwie pomorskim, w powiecie chojnickim,w gminie Chojnice,  sąsiadująca  z północno-wschodnim przedmieściem Chojnic.

Dzisiaj na placu przed Świetlicą Wiejską obejrzeliśmy wspaniały występ.

Cytujemy za GOK w Chojnicach.

Tańce XX-lecia w gminie Chojnice

Za nami ostatnia z serii audycji poświęconych muzyce dwudziestolecia międzywojennego – tym razem o nieco bardziej rozrywkowym, tanecznym charakterze. W Ogorzelinach, Klawkowie i Silnie rozbrzmiały melodie, które przed laty wypełniały podwórka, zaułki i dancingi II Rzeczypospolitej. Była to prawdziwa podróż w czasie – nie do wielkich sal koncertowych, lecz na gwarne ulice przedwojennej Warszawy. W roli warszawskiego cwaniaka – w kaszkiecie i z akordeonem – wystąpił Kamil Szafrański. Nieśmiertelne tanga: Ta ostatnia niedziela i Tango Milonga zabrzmiały w jego wykonaniu perfekcyjnie – zarówno instrumentalnie, jak i wokalnie. Publiczność oczarowała również para taneczna – Aleksandra Szymańska i Paweł Tomaszewski – którzy z prawdziwym rozmachem i elegancją zaprezentowali tanga w stylu epoki.

Zanim rozległy się dźwięki Balu u Starego Joska, prowadząca audycję Adriana Wdziękońska zabrała słuchaczy na spacer po przedwojennej Warszawie – do zatłoczonych uliczek, ciemnych zaułków i rozśpiewanych knajpek. Dzięki opowieści i piosence o sprytnej i rezolutnej pannie, goście przenieśli się też do do Saskiego Ogrodu,  i… Chojnic!

W repertuarze wykonawców znalazły się także warszawskie walczyki i przyśpiewki. O tym, że „Panna Andzia ma wychodne”, dowiedzieli się chyba wszyscy – bo widzowie śpiewali razem z artystami! Tak samo było z piosenką Tylko we Lwowie (w Klawkowie?!). Prócz wspólnego śpiewu były też wspólne tańce – tancerze zaprosili publiczność na parkiet do wspólnego walczyka i „wężyka”. Nie zabrakło też fokstrota i charlestona, które zagrane na akordeonie oczarowały publiczność. Po bisach i gromkich brawach, wszyscy rozchodzili się do domów w doskonałych nastrojach, podśpiewując szlagiery przedwojennej Warszawy.

Po słodkim poczęstunku na świetlicy, robimy zdjęcie i pełni wrażeń wracamy do domu.

Nowe Ostrowite 11 czerwca 2025

Nowe Ostrowite, to wieś położona w województwie pomorskim, w powiecie chojnickim, w gminie Chojnice. Została wydzielona z sołectwa Ostrowite w 1986, a pełną odrębność prawną i obecną nazwę uzyskała 1 stycznia 2010 roku.

Dzisiejszy dzień spędziliśmy w tej miejscowości. Spotkaliśmy się z tutejszymi Seniorami na placu przy świetlicy. Domowe ciasta i kawa były doskonałe.

 Były rozmowy, wspomnienia poprzednich spotkań, a także rozwiązywanie zagadek i łamigłówek.

Niespodzianką był występ pana Darka, który zagrał na akordeonie znane nam wszystkim melodie. Buzie same otwierały się do śpiewu, a nogi rwały się do tańca.

Apetyt dopisywał też przy kiełbaskach pieczonych nad ogniskiem.

Do zobaczenia w przyszłym roku.

Charzykowy 4 lipca 2025

W 2025 roku późno, bo dopiero 4 czerwca, rozpoczęliśmy tegoroczne spotkania w plenerze. W końcu prawie lato. Czas ruszyć się sprzed telewizora. Dokąd pojechać? Wybraliśmy Charzykowy. Blisko i ładnie. Pogoda dopisała. Tradycyjnie sprawdziliśmy, co nowego widać i słychać w Parku Narodowym „Bory Tucholskie”. Widać prace porządkowe w toku, by zdążyć przed wakacjami i napływem turystów, a słychać śpiew ptaków.

Przy pomoście cumuje „Tur” – statek od lat pływający z turystami po Jeziorze Charzykowskim. Tym razem nie udaliśmy się w rejs. Przeszliśmy promenadą przy jeziorze koło Charzykowskiego Klubu Żeglarskiego.

Charzykowy to kolebka żeglarstwa polskiego. Do powstania pierwszego klubu żeglarskiego przyczynił się chojniczanin Otto Weiland. Dzięki jego pasji w 1913 r. po jeziorze pływały 3 żaglowce. W 1919 roku założył Stowarzyszenie Przyjaciół Żeglarstwa w Charzykowach, które w 1922 przekształciło się w Klub Żeglarski – Chojnice. W 1920 r. na Jeziorze Charzykowskim zorganizowano pierwsze w Polsce regaty z udziałem 4 żaglowców. Od tego momentu Charzykowy stały się żeglarską stolicą Polski. W 2020 roku obchodziliśmy stulecie klubu.

Otto Weiland był też konstruktorem pierwszych polskich bojerów (tzw. „weilandów), a tym samym twórcą polskiego żeglarstwa lodowego.

Bieszczady jesienią

Zapraszamy na jesienną wycieczkę w Bieszczady w terminie 16-21.09.2024. Są jeszcze wolne miejsca, a jesień w górach jest piękna.

 

 

 

 

17.07.2024 Owidz – I

Tę środę spędziliśmy na wycieczce. Udaliśmy się do Owidza – miejscowości koło Starogardu Gdańskiego, by zobaczyć zrekonstruowane tam starosłowiańskie grodzisko.

Gród Owidzki to miejsce z niezwykle bogatą historią pełną tajemnic, które w dalszym ciągu są odkrywane. To miejsce pamięta nie tylko czasy wędrówek ludów, ale i czasy osadnictwa Słowian, ich rozkwit oraz upadek, a także ten moment w historii, gdy wojska szwedzkie okupowały to wzniesienie.

Owidz to osada kultury łużyckiej z IV okresu epoki brązu. Poświadcza to odkryta podczas badań archeologicznych ceramika oraz datowanie uzyskane metodą radiowęglową.
Gród został najpewniej założony na początku XI wieku, czyli w okresie umacniania panowania Polan nad Pomorzem za rządów Bolesława Chrobrego i funkcjonował co najmniej do połowy XII wieku.. Takie datowanie poświadcza m.in. analiza odkrytych tu monet oraz ceramiki.

Wejścia do grodu strzeżono w tzw. wieży bramnej.

Owidzki gród był jednym z ważniejszych grodów, jakie we wczesnym średniowieczu funkcjonowały na Kociewiu. Został on założony na szczycie izolowanego wzgórza morenowego, stanowiącego część cypla polodowcowego w zakolu rzeki Wierzycy, na zachodnim jej brzegu. Obecnie rzeka sąsiaduje z Grodziskiem od północy i wschodu.

Po wysłuchaniu przewodnika, który opowiedział historię grodu, rozpoczęliśmy zwiedzanie. Zaczęliśmy od chaty garncarza.

17.07.2024 Owidz – II

Następnie przeszliśmy do „wieży ostatniej obrony”, gdzie zgromadzono dawne przedmioty służące do walki w utrzymaniu grodu.

 

Z wieży można zobaczyć grodzisko i okolicę.

Obejrzeliśmy wystawę w chacie zielarki.

Zajrzeliśmy do chaty kata.