Drugiego maja pomaszerowaliśmy do Darłowa.
Zwiedziliśmy miasto
Spacer był tak przyjemny, że zamiast wracać busem, wróciliśmy pieszo.
Drugiego maja obchodzimy „Dzień flagi”.

Emeryci – Chojnice
W Darłówku znajdują się fortyfikacje z czasów II wojny światowej.
Pozostałości baterii przeciwlotniczej i zaporowej „Schwerin” stanowią największy kompleks bunkrów, które można obecnie zwiedzać w Darłówku. Bateria to cała grupa bunkrów. Cztery, to działobitnie, czyli żelbetowe podstawy dla armat, z identycznymi niszami amunicyjnymi i na łuski.
Jedna z działobitni ma część podziemną z pomieszczeniami socjalno-koszarowymi dla artylerzystów, połączoną podziemnym tunelem z dolną kondygnacją bunkra dalmierza.
Było nas 100 osób zakwaterowanych w dwóch blokach. Posiłki mieliśmy o różnych porach i trudno było nam spotkać się na terenie ośrodka. Najczęściej spotykaliśmy „naszych” na spacerach lub zakupach na głównym deptaku Darłówka.
Dnia 19 kwietnia 2023 r. w sali konferencyjnej Klubu Sportowego „Chojniczanka” odbyło się plenarne posiedzenie Zarządu Rejonowego Polskiego Związku Emerytów Rencistów i Inwalidów w Chojnicach. Przybyłych powitała Przewodnicząca Urszula Szuba. W spotkaniu wzięli udział zaproszeni goście w osobach Wiceburmistrza Adama Kopczyńskiego i Wiceprzewodniczącej Rady Miasta Renaty Dąbrowskiej.
Burmistrz podziękował za współpracę Zarządu Związku z władzami miasta. Następnie przedstawił plan „Pikniku Seniora 2023”, który odbędzie się 19 maja 2023 r. w Parku Tysiąclecia i zaprosił wszystkich seniorów do wzięcia w nim udziału.
Dalsza część zebrania przebiegła zgodnie z zaplanowanym porządkiem obrad.
Żegnając się w ubiegłym roku po wspaniałym „turnusie wielkanocnym” obiecaliśmy powrócić. I słowa dotrzymaliśmy. Tego roku nasza grupa była mniejsza.
Pierwszego dnia po kolacji odbyły się konsultacje lekarskie i przyznanie zabiegów rehabilitacyjnych. Później spotkanie z rezydentem. Zapoznaliśmy się z regulaminem ośrodka i planem atrakcji przewidzianych w czasie naszego pobytu.
W ubiegłym roku przywieźliśmy „chojnickie kurczaczki”, które i w te święta były używane jako dekoracje.
Tego roku przywieźliśmy tylko jedną ozdobę, ale jaką śliczną.
Następnego dnia odbyły się warsztaty „pisankowe”. Jedna grupa wycinała paski kolorowego papieru i naklejała je na jajko narysowane na kartonie. Tworzono różne wzory.
Druga grupa podjęła się bardziej pracochłonnej metody zdobienia jajek czyli malowania woskiem. Pierwszą czynnością było rozpuszczenie wosku i nanoszenie gorącego metalowym rysikiem na skorupkę ugotowanego jajka tak, by powstał jakiś zwór.
Następną zanurzenie jajka w wodzie z farbką w wybranym kolorze. Pofarbowane jajko wyjmujemy i podgrzewamy nad płomieniem świecy, by zetrzeć z jego skorupki naniesiony wosk.
Po zakończeniu zajęć ogłoszono konkurs na najładniejszą pisankę. Każdy uczestnik turnusu mógł wziąć udział w głosowaniu.
Oto zwycięskie jajo.
Wszystkie jajka malowane przez nas woskiem znalazły się w wielkanocnym koszyczku.
W poniedziałek wielkanocny udaliśmy się z przewodnikiem na spacer po Mrzeżynie. Wysłuchaliśmy historii miejscowości od czasów osady rybackiej po dzień dzisiejszy.

Zatrzymaliśmy się pod pomnikiem zaślubin z morzem
i pomnikiem ku pamięci tych, którzy nie powrócili z niego.
Zajrzeliśmy do portu.
Podczas spaceru ulicami Mrzeżyna mogliśmy zobaczyć takie świąteczne dekoracje.
Wykorzystując ładną pogodę nauczyliśmy się prawidłowo chodzić z kijkami.
Była też wycieczka do „miodowego raju” w Dygowie. Wysłuchaliśmy wielu ciekawych informacji o zwyczajach pszczół i pozyskiwaniu różnego rodzaju miodów. Poczęstowano nas kiełbaskami i spróbowaliśmy „trójniaka”. Można było kupić miód. Tylko trudno było zdecydować jaki. Tyle było rodzajów, a każdy miał łagodzić lub leczyć jakieś dolegliwości zdrowotne.
W sali konferencyjnej odbył się koncert piosenek ‘Lata dwudzieste, lata trzydzieste’. Wiele przebojów z tych lat znaliśmy, więc nuciliśmy razem z wykonawcą.
Zapewniono nam też rozrywki umysłowe. Było „bingo” czyli hazard z humorem, kalambury na wesoło oraz gry i zabawy psychologiczne z elementami coachingu i manipulacji. Drużyny ostro walczyły o zwycięstwo.
Nadszedł czas, by podziękować za wspaniale spędzony turnus.
A wieczorem ostatni spacer brzegiem morza, a później tańce.
Bawiliśmy się przy przebojach naszej młodości. Kolega Włodek wykorzystał okazję i zaśpiewał nam kilka piosenek.
Na zakończenie tańców pan Krzysztof wypatrzył i ogłosił osobę, która poruszała się z największą gracją na parkiecie.

Ciekawostka spod hotelu Zalewski.
Do zobaczenia za rok.